Skończył się problem "czy", a zaczął "jak" zorganizować mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2012 roku, aby to był wspólny sukces Polski i Ukrainy - przyznał na piątkowej konferencji prasowej w Warszawie minister sportu i turystyki Adam Giersz, odnosząc się do decyzji UEFA, która zgodziła się, aby turniej rozegrany został w czterech ukraińskich i czterech polskich miastach.

"Od samego początku graliśmy z Ukrainą w jednej drużynie i od samego początku był to wspólny projekt. Cieszę się, że będziemy mieli cztery polskie i cztery ukraińskie miasta. To szczególnie ważne, gdyż projekt ma wymiar nie tylko sportowy, ale dla obu krajów także kulturalny, polityczny i gospodarczy. Skończył się problem "czy", a zaczął "jak" zorganizować mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2012 roku, aby to był wspólny sukces Polski i Ukrainy" - powiedział minister Giersz.

Obradujący na portugalskiej wyspie Madera Komitet Wykonawczy UEFA zgodził się, by finałowy turniej EURO 2012 odbył się w czterech ukraińskich i czterech polskich miastach. Do zatwierdzonych już wcześniej: Gdańska, Poznania, Warszawy, Wrocławia i Kijowa dołączyły: Charków, Donieck i Lwów. Mecz otwarcia odbędzie się w Warszawie 8 czerwca, a finał 1 lipca 2012 roku w Kijowie.

"Gratuluję Ukrainie, że dokonał się taki postęp w pracach przygotowawczych do EURO, iż UEFA bez zastrzeżeń mogła przyznać organizację również czterem miastom ukraińskim" - dodał.

"Trochę żałuję, iż to nie w Warszawie odbędzie się spotkanie finałowe mistrzostw"

Minister przyznał, że trochę żałuje, iż to nie w Warszawie odbędzie się spotkanie finałowe mistrzostw. Jednak od samego początku w założeniu było, że ostatni mecz turnieju rozegrany zostanie w Kijowie.

"Takie były ustalenia, a zasad trzeba przestrzegać i dotrzymywać umów. Mogliśmy tylko czekać na potknięcia Ukrainy i liczyć na to, że przejmiemy część ich organizacji. To byłoby jednak nie fair. Kibicowaliśmy im, by wypełniła wszystkie zobowiązania w stosunku do UEFA i byśmy wspólnie, symetrycznie mogli zorganizować mistrzostwa" - podkreślił.

"To głównie dzięki Ukrainie również Polska może się cieszyć z przyznania organizacji ME 2012"

Giersz zaapelował, by nie zapominać, iż to głównie dzięki Ukrainie również Polska może się cieszyć z przyznania organizacji ME 2012. "To nasi sąsiedzi byli w pierwszej fazie siłą napędową tego projektu. Później Polska była w nieco lepszej sytuacji gospodarczej, sprawniej zarządzała i problem "czy" został dla nas rozstrzygnięty już pół roku temu. Teraz chodzi o to, by ten turniej był zorganizowany razem z Ukrainą najlepiej w historii".

Minister sportu niedawno odwiedził Kijów i wrócił z optymistycznym nastawieniem. "Tam praca jest na najwyższych obrotach, dobrze zorganizowana i postęp jest widoczny. Myślę, że finał będzie przygotowany na podobnym poziomie, jak nasz mecz otwarcia w Warszawie" - ocenił.