Akcja CBA zatrzymania Weroniki M.-P. i prezesa Wydawnictw Naukowo-Technicznych była tzw. operacją specjalną - pisze "Gazeta Wyborcza".
Na jej potrzeby CBA stworzyło firmę Estate Management Poland Ltd, a jej przedstawicielem był Tomasz Małecki. To nazwisko operacyjne agenta.
Według źródeł "Gazety", kobieta twierdzi, że legalnie reprezentowała firmę Małeckiego. Mówi też, że nie wiedziała, że w torbie, którą przekazał jej agent-biznesmen, są pieniądze.
Papierową torebkę - z firmowym napisem Emporio Armani - miała dostać, gdy już wstawała od stolika. Tłumaczy, że nie była zdziwiona, bo sądziła, że w środku są perfumy, a Małecki kilka razy dawał jej takie prezenty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu