Nerwowe godziny czekają ministra skarbu. We wtorek premier ma oznajmić, czy Aleksander Grad pozostanie na swoim stanowisku. "Wtorkowy termin jest naturalny, bo ten tydzień był trudny, była rocznica. A do takich spraw lepiej nabrać dystansu" - tłumaczy długą zwłokę w podjęciu decyzji jeden z współpracowników Tuska.
Ministra skarbu miało nie być na wtorkowym posiedzeniu gabinetu, bo wybierał się na seminarium gospodarcze przed rozpoczynającym się następnego dnia w Krynicy Forum Ekonomicznym. "Minister zmienił jednak plany i pojawi się na Radzie Ministrów" - mówi współpracownik Grada.
Dlaczego? Bo na wtorkowym posiedzeniu Grad może sporo zyskać, tego dnia rząd ma wstępnie zaakceptować projekt budżetu. A ten opiera się na przygotowanym przez niego planie prywatyzacji, który ma dać ponad 37 mld zł. To ma sprawić, że w przyszłym roku nie trzeba będzie podnosić podatków.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.