"To centrum rzeczywiście powstanie i traktujemy je jako ważny element na mapie współpracy z naszymi wschodnimi partnerami" - powiedział Klich na konferencji prasowej w czwartek w Białymstoku.
Według "Dziennika" informacje zebrane wzdłuż wschodniej granicy NATO przez stacje radarowe Norwegii, Polski i Turcji miałyby być przekazywane przez centrum w Polsce do Rosji, w zamian Rosjanie przekazywaliby informacje o potencjalnych zagrożeniach zmierzających w stronę państw NATO.
Jak zaznaczył szef MON, centrum ma być jedną z tych instytucji, które mają pokazać, że Polska jest otwarta na współpracę z partnerami wschodnimi, m.in. z Federacją Rosyjską, oraz że odnowiony z Rosjanami dialog "nie jest wyłącznie polityczny", ale idą za nich konkretne fakty.
Klich, przebywający w Białymstoku w związku z planami przekształcenia 18. Batalionu Obrony Terytorialnej w 18. Pułk Rozpoznawczy, potwierdził, że centrum powstanie w Warszawie, ale nie chciał podać innych informacji, m.in. dotyczących terminu uruchomienia ośrodka. O szczegółach inwestycji nie chciał też mówić w czwartek z dziennikarzami rzecznik resortu, Robert Rochowicz.
"Na razie sprawa pozostaje w sferze kurtuazji. Dobrze, że tego typu deklaracje są składane, ale aby taki system działał, potrzebna jest głębsza współpraca, w tym techniczna" - powiedział PAP redaktor naczelny miesięcznika "Nowa Technika Wojskowa" Andrzej Kiński. Dodał, że wspólne programy kosmiczne świadczą, że taka kooperacja jest możliwa.