Po zabójcach dziennikarza TVP Waldemara Milewicza ślad zaginął

6 kwietnia 2009

Oficerowie WSI przez dwa lata tropili irackich terrorystów, którzy w 2004 r. zabili dziennikarza TVP Waldemara Milewicza i jego montażystę Mounira Bouamrane. Choć ich złapali, musieli wydać Amerykanom i Irakijczykom. Ślad po nich zaginął - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

W poniedziałek dziennik zamieszcza pierwszą część reportażu poświęconą zabójcom Milewicza.

Według dziennika, dwa lata po tym, jak terroryści ostrzelali samochód ekipy TVP, arabski informator skontaktował polskich oficerów z szyicką bojówką z okolic Bagdadu. Płacąc dolarami WSI uzyskało nazwisko i adres Salaha Chabbasa, którego ludzie mieli zabić Milewicz i Bouamrane. Informację otrzymał polski oficer przebrany w arabski strój. Był to przełom w śledztwie dotyczącym dziennikarzy TVP.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.