Ani triumf, ani zgon Morawieckiego. Premier stał się mechanicznym wykonawcą pomysłów PiS

Mateusz Morawiecki, Joachim Brudziński i Jarosław Zieliński
Mateusz Morawiecki zaczynał od przestrzegania przed prostym rozdawnictwem. Był solidarystą, ale z pomysłem na bardziej różnorodne priorytety. Dziś został sprowadzony do roli mechanicznego, choć zaufanego wykonawcy. I to jest ważniejsze niż pytania, czy grożono mu dymisją, czy przeciwnie, może mieć uzasadnioną nadzieję na fotel pisowskiego delfinaAgencja Gazeta / Fot. Slawomir Kaminski Agencja Gazeta
2 marca 2019

Premier ratuje swój obóz, a przy okazji samego siebie. Ale też gubi istotę swoich celów. I ma małe szanse, aby ją w przyszłości odzyskać.

Jest jak pokerzysta, któremu karta nie idzie, więc podwaja stawkę i gra o wszystko” – napisał o premierze Mateuszu Morawieckim Krzysztof Mazur z Klubu Jagiellońskiego. Od dwóch polityków Prawa i Sprawiedliwości usłyszałem, że ten tekst, zawieszony na stronie klubu, zrobił pewne wrażenie w obozie rządowym.

Pozostało 98% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.