Gdańsk: Prokuratura ustala, kto groził Aleksandrze Dulkiewicz

Aleksandra Dulkiewicz
Aleksandra DulkiewiczShutterStock
18 lutego 2019

 Prokuratura ustala, kto groził pełniącej obowiązki prezydenta Gdańska Aleksandrze Dulkiewicz. Pod koniec stycznia do gdańskiego magistratu przyszedł list zawierający groźby. W kopercie był też biały proszek, który - po sprawdzeniu, okazał się mąką.

O śledztwie prowadzonym pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz poinformowała PAP w poniedziałek Grażyna Wawryniuk rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Wyjaśniła, że postępowanie prowadzone jest pod kątem gróźb kierowanych pod adresem Aleksandry Dulkiewicz i najbliższej jej osoby (popełnienie takiego przestępstwa zagrożone jest karą do 2 lat więzienia) oraz pod kątem art. 224a kodeksu karnego. Przepis ten mówi o możliwej karze nawet ośmiu lat więzienia dla osoby, która wszczyna fałszywy alarm skutkujący koniecznością działań ze strony służb i instytucji dbających o bezpieczeństwo.

30 stycznia do Urzędu Miejskiego w Gdańsku nadeszła przesyłka – koperta nadana w Warszawie, a zaadresowana do pełniącej obowiązki prezydenta Gdańska Aleksandry Dulkiewicz. Wewnątrz koperty znajdował się biały proszek oraz kartki, na których ktoś groził pozbawieniem życia adresatce i – jak poinformowała Wawryniuk, "członkowi jej rodziny".

Magistrat został na kilka godzin zamknięty. Na miejsce przybyły służby, w tym policja i Sanepid. Analiza białego proszku wykazała, że była to mąka.

Lokalne media informowały, że od czasu tego zdarzenia Dulkiewicz towarzyszą ochroniarze.

13 stycznia wieczorem 27-letni Stefan W. podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku wtargnął na scenę i zaatakował nożem prezydenta Pawła Adamowicza. Po napaści W. krzyczał: "Halo, halo. Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinnie w więzieniu, Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz". Napastnik został zatrzymany, postawiono mu zarzut zabójstwa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.