- Jestem równie okropny jak dziennikarze. Ale to mój wkład w walkę o lepsze media. Walczę o poziom. - podkreśla Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego w rozmowie z Magdaleną Rigamonti.

Denerwuję się. Pan łaja dziennikarzy, pokrzykuje.

Bo jestem równie okropny jak dziennikarze. Ale to mój wkład w walkę o lepsze media. Walczę o poziom.

I prawdę?

Właśnie. I prawdę. Tak, macie ze mną kłopot, bo jestem zakręcony na punkcie prawdy i dobra…

Na marsz pan idzie?

Na ten marsz, mam nadzieję, pójdą wszyscy. Wszyscy są zaproszeni.

Wszyscy ministrowie, prezydent, politycy opozycji?

Wszyscy, którzy będą chcieli. Każdy polski obywatel. Zresztą, nie tylko polski, jeśli ktoś chce świętować z nami, to oczywiście może wziąć udział.

Kto z rządu rozmawiał z władzami Obozu Narodowo-Radykalnego (ONR)?

Były rozmowy, które – jak pani wie – nie doprowadziły do konkluzji. Rozmawiał marszałek Senatu.

Przecież to impreza cykliczna.