"Nie, w przyszłym tygodniu nie pojadę do Rijadu. Warunki nie są odpowiednie" - powiedział Le Maire.

Zaplanowane na koniec października forum inwestycyjne w Arabii Saudyjskiej, Future Investment Initiative, ma w zamyśle jego pomysłodawcy, następcy saudyjskiego tronu Muhammada ibn Salmana, prezentować jego kraj jako nowoczesne miejsce do inwestowania.

Jednak w miarę upływu czasu międzynarodowa presja na Rijad w sprawie wyjaśnienia sprawy Chaszodżdżiego sprawiła, że część prominentnych gości zaproszonych na tę konferencję odwołała swój udział, w tym szef Ubera Dara Khosrowshahi czy twórca systemu operacyjnego Android Andy Rubin.

Reklama

2 października publikujący m.in. w "Washington Post" Chaszodżdżi wszedł do konsulatu Arabii Saudyjskiej w Stambule, by załatwić formalności związane ze ślubem, po czym ślad po nim zaginął. Turcja podejrzewa, że krytyczny wobec rządów następcy saudyjskiego tronu księcia Muhammada ibn Salmana dziennikarz został zamordowany w konsulacie, a jego ciało zostało stamtąd wywiezione; Rijad zaprzecza.

Prezydent USA Donald Trump w sobotę zapowiedział, że Arabia Saudyjska zostanie "surowo ukarana", jeśli potwierdzi się, że zleciła zabicie dziennikarza, a w niedzielę Wielka Brytania, Francja i Niemcy wezwały Rijad i Ankarę do wszczęcia "wiarygodnego śledztwa" w tej sprawie. (PAP)

akl/ ap/