Rząd ChRL ogłosił w poniedziałek trzyletni plan wyeliminowania ubóstwa; do 2020 roku z biedy ma zostać wyciągniętych ostatnie 30 mln mieszkańców kraju. Ograniczenie biedy to jeden z głównych elementów polityki prezydenta Xi Jinpinga.
Reklama

"W nadchodzących trzech latach powinniśmy zwiększyć środki na eliminację ubóstwa w każdej wiosce i w każdej rodzinie na każdą osobę" - powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej wicedyrektor rządowej grupy zajmującej się poprawą sytuacji terenów wiejskich Han Jun. Wyjaśnił, że plan zakłada rozwój przemysłu, tworzenie miejsc pracy, przeprowadzki do lepszych lokali mieszkalnych i lepszą ochronę środowiska naturalnego.

Wicedyrektor rządowego biura ds. redukcji ubóstwa Ou Qingping dodał, że osobom, które nie są w stanie pracować, rząd zapewni nie tylko podstawowe warunki przeżycia, ale stworzy również "lepsze ubezpieczenia zdrowotne i leczenie" oraz "poprzez relokację zagwarantuje im bezpieczeństwo zamieszkania".

Według ogłoszonych w niedzielę wytycznych najbiedniejszym powinno się zapewnić wyżywienie, odzież i opiekę zdrowotną, a dzieciom z ubogich rodzin – obowiązkową dziewięcioletnią edukację. Wysiłki powinny się skupić szczególnie na obszarach "głębokiej biedy", takich jak Tybet, górska prefektura Liangshan w prowincji Syczuan oraz prefektura Nujiang Lisu w prowincji Junan.

Redukcja ubóstwa to jeden z kluczowych elementów polityki prezydenta Xi w czasie jego drugiej kadencji, rozpoczętej w marcu. Jesienią 2017 roku na XIX krajowym zjeździe rządzącej Komunistycznej Partii Chin (KPCh) Xi zapowiedział, że do 2020 roku zlikwiduje skrajną biedę, a Chiny staną się "umiarkowanie zamożnym społeczeństwem".

Zgodnie z normami przyjętymi przez chiński rząd w 2015 roku za granicę ubóstwa dla mieszkańców terenów wiejskich uważa się roczne dochody na poziomie 2800 juanów (1539 zł). Według oficjalnych danych liczba osób żyjących poniżej tej granicy w chińskich wsiach spadła z 98,9 mln w 2013 roku do ok. 30 mln w drugiej połowie 2017 roku.

Według danych Banku Światowego w ciągu ostatnich czterech dekad – od kiedy Chiny rozpoczęły reformy gospodarcze i politykę otwierania się na świat - z biedy wyciągnięto w tym kraju ponad 800 mln osób. Oficjalna chińska agencja Xinhua podała, że w ciągu pierwszych 15 lat obecnego stulecia z nędzy wyszło ponad 600 mln osób.

Tempo redukcji ubóstwa jednak spada, a według części ekspertów osoby, które wciąż żyją poniżej granicy biedy, to również osoby, którym najtrudniej jest pomóc. "Wszystkie łatwe problemy zostały już rozwiązane, a pozostali ubodzy są w większości w odległych, biednych miejscach i nie posiadają zasobów ani zdolności do pracy. Będzie coraz trudniej" - mówił w 2015 roku dyrektor centrum badań nad gospodarką wiejską z ministerstwa rolnictwa Song Hongyuan.

Reformy gospodarcze poprawiły los wielu Chińczyków, a niektórym umożliwiły zdobycie olbrzymich fortun, jednak według danych Banku Światowego blisko 500 mln Chińczyków wciąż utrzymuje się za mniej niż 5,5 dolara dziennie. "Ideą socjalizmu było, aby wszyscy Chińczycy osiągnęli rozsądny standard życia (...). Palącą kwestią jest to, że partia komunistyczna stworzyła miliarderów i silną klasę średnią, ale wciąż jest wiele biednych osób. Wydaje się, że jest to olbrzymia sprzeczność" - oceniał ogłoszone w 2017 roku plany eliminacji ubóstwa w Chinach ekspert z King’s College w Londynie Kerry Brown.