Projekt zmian w ustawie o KRS zakładający, że to prezes TK ma zwoływać pierwsze posiedzenie Rady po zwolnieniu stanowiska jej przewodniczącego, został wycofany. Politycy PiS uzasadniają, że czekają na decyzję I prezes SN i nie chcą, by projekt był odbierany, jako presja na Małgorzatę Gersdorf.
Reklama

W połowie marca Gersdorf złożyła rezygnację z funkcji przewodniczącej Krajowej Rady Sądownictwa. Zgodnie z obecnym przepisem ustawy o KRS, to do niej jako I prezes Sądu Najwyższego należy teraz zwołanie pierwszego posiedzenia Rady po zwolnieniu stanowiska przewodniczącego. Według ustawy o KRS posiedzenie w takiej sytuacji zwołuje bowiem "Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, który przewodniczy obradom do czasu wyboru nowego przewodniczącego".

W ubiegły wtorek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zwrócił się do I prezes SN o niezwłoczne zwołanie pierwszego posiedzenia KRS z udziałem sędziów wybranych na członków Rady uchwałą Sejmu z 6 marca. W odpowiedzi Gersdorf napisała, że zobowiązanie "do zwołania posiedzenia instytucji mającej pełnić funkcję Krajowej Rady Sądownictwa" jest jej znane i zostanie zrealizowane zgodnie z prawem.

Później rzecznik prasowy SN, sędzia Michał Laskowski oświadczył, że I prezes SN nigdy nie twierdziła, że nie zwoła posiedzenia KRS, a w ustawie brakuje przepisu, który wskazywałby termin jego zwołania.

Reklama

W ubiegłą środę posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o KRS, zgodnie z którym pierwsze posiedzenie Krajowej Rady Sądownictwa po zwolnieniu stanowiska przewodniczącego Rady zwoływać miał prezes Trybunału Konstytucyjnego, a nie, jak to jest obecnie, I prezes Sądu Najwyższego.

W poniedziałek projektem miała zająć się sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka. Rzeczniczka PiS Beata Mazurek poinformowała w poniedziałek na Twitterze, że projekt noweli został wycofany w oczekiwaniu na decyzję I prezes SN. "Wycofaliśmy nowelizację ustawy o KRS bo czekamy na decyzje Pani Gersdorf, która powinna wykonać swój obowiązek" - napisała rzeczniczka PiS.

O powodach wycofania projektu nowelizacji mówił w poniedziałek dziennikarzom reprezentant wnioskodawców nowelizacji Marek Ast (PiS).

"Wycofaliśmy projekt poselski nowelizacji ustawy o KRS. Oczywiście jest to decyzja kierownictwa, bo każdy projekt poselski ma akceptację władz klubu. Zdecydowaliśmy tak ponieważ - choć uważamy, że propozycja rozwiązania problemu zawarta w tym projekcie była dobra - nie chcemy, aby był on odbierany jako jakakolwiek presja wywierana na I prezes SN" - powiedział poseł PiS. "To taki gest dobrej woli" - podkreślił Ast.

Poseł PiS ocenił, że "deklaracja nawet ze strony rzecznika SN, że zgodnie z prawem to posiedzenie zostanie zwołane, budzi nadzieję, że niezwłocznie do tego dojdzie". Również wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak powiedział dziennikarzom, że liczy na to, iż pierwsze posiedzenie KRS zostanie niezwłocznie zwołane.

"Stanowisko I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf w tej sprawie (zwołania posiedzenia KRS-PAP) nie uległo zmianie" - powiedziała z kolei PAP w poniedziałek Agata Raczkowska z biura prasowego SN.

Poseł Ast negatywnie ocenił dotychczasowe zachowanie I prezes SN w tej sprawie. "Problem widzimy, bo rzeczywiście jest sytuacja, w której organ konstytucyjny z braku działania osoby zobowiązanej do zwołania pierwszego posiedzenia nie może podjąć swoich czynności przez to zaniechanie" - powiedział.

Jak zaznaczył trudno mu powiedzieć, jakie będą "ewentualne przyszłe działania, żeby ten problem rozwiązać". Dodał, że nie można wykluczyć w przyszłości jakichś propozycji wprowadzenia do ustawy "zabezpieczeń, które spowodują, iż na przyszłość takie sytuacje nie będą miały miejsca".

Zgodnie z wycofanym projektem noweli, do czasu wyboru nowego przewodniczącego KRS, obradom Rady miałaby przewodniczyć osoba wskazana przez prezesa TK, spośród członków Rady wybranych przez Sejm wśród sędziów. Jak podkreślano w uzasadnieniu projektu, jego celem było "wprowadzenie skutecznych instrumentów umożliwiających w takiej sytuacji szybkie zwołanie posiedzenia KRS i wybór przewodniczącego".

Sejm na początku marca wybrał 15 sędziów na członków Krajowej Rady Sądownictwa. Dziewięć kandydatur wskazał klub PiS, sześć - klub Kukiz'15. Pozostałe kluby nie skorzystały z prawa wskazania kandydatur. Kluby: PO, Nowoczesna i PSL-UED nie wzięły udziału w głosowaniu. Wybór nowych członków-sędziów Rady jest konsekwencją nowelizacji ustawy o KRS, która weszła w życie w połowie stycznia. Na mocy tej nowelizacji wprowadzony został wybór 15 członków KRS-sędziów na wspólną czteroletnią kadencję przez Sejm - dotychczas wybierały ich środowiska sędziowskie.