Autopromocja

Za bilet zapłacisz tyle, ile ważysz. To rozwiązanie właśnie weszło w życie

Stewardessa, samolot
Stewardessa w samolocieShutterStock
3 kwietnia 2013

O pomysłach, żeby cena biletu lotniczego, była uzależniona od wagi pasażera było słychać od dawna. Teraz ten sposób obliczania ceny przelotu wszedł właśnie w życie. Samoa Air jest pierwszą linią lotniczą , w której za przelot zapłacisz tyle, ile ważysz.

Pomysł odpłatności za przeloty liniami Samoa Air jest bardzo prosty. Pasażer wybiera trasę przelotu, datę, w jakiej chce odbyć swoją podróż, oraz (tutaj nowość) wagę – swoją i ewentualnego bagażu. W zależności od tego, ile waży, tyle zapłaci za przelot samolotem. Proste? Nawet bardzo.

Prezes linii - Chris Langton w rozmowie z australijskim radiem ABC Radio mówi, że płacenie za bagaż i za to, ile się waży, to najbardziej sprawiedliwy sposób obliczania ceny podróży, w której nie ma ukrytych dodatkowych opłat. Jako przykład podaje sumy, jakie pasażerowie muszą zapłacić za nadbagaż. W przypadku lotu Samoa Air takiego problemu nie będzie – waga pasażera i bagażu (która będzie weryfikowana na lotnisku) będą przekładać się na cenę biletu.

W ten sposób Samoa Air stały się pierwszymi liniami lotniczymi na świecie, w których tani lot jest możliwy tylko w jednym przypadku – jeżeli jesteśmy szczupli. Nie pomogą karty lojalnościowe, rabaty i wszelkie promocje.

Teraz pozostaje poczekać, czy podobnego pomysłu na wagowy sposób naliczania odpłatności za bilet lotniczy nie wprowadzą inne, większe linie lotnicze. To oznaczałoby prawdziwą rewolucję na niebie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.