Napisałem w tekście dla DGP, że izraelska opinia publiczna, w tym Instytut Jad Waszem, swe coraz cięższe zarzuty wobec Polaków opiera na opiniach polskich badaczy skupionych w Centrum Badań nad Zagładą Żydów. To oburzyło „Tygodnik Powszechny”, który potraktował to jak „donos”. W mojej obronie stanął na łamach DGP Jan Wróbel. Jego z kolei skarcił w ostatnim Magazynie Michał Okoński z „TP”.
Okoński napisał m.in.: „ Z krytykującym historyków z Centrum Badań nad Zagładą Żydów Zarembą też się nie zgadzam – sądzę, że są ambasadorami Rzeczypospolitej dojrzałej, zarzut zaś, że w Jad Waszem opinia o Polsce pogorszyła się na skutek ich działalności, przyjmowałbym z rozbawieniem, gdyby nie to, iż w obecnym klimacie może być groźny (niedawno w IPN odsunięto od badań nad Zagładą jednego z ostatnich tam specjalistów od tematu). Zaremba i Wróbel nie zarzucają historykom z Centrum pisania nieprawdy, więc trochę nie rozumiem: milczeć mieli o tym, co znajdowali w archiwach? A co, jeśli historia przedstawiana przez nich jest nie tyle »obrzydliwsza«, ile zwyczajnie pełniejsza?”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.