Dopiero wtedy możliwa będzie i urzeczywistniona zostanie demokracja istotnie zupełna, istotnie bez żadnych wyłączeń: (…) ludzie oswobodzeni od kapitalistycznej niewoli, od niezliczonych okropności, potworności, niedorzeczności, nikczemności wyzysku kapitalistycznego, przywykną stopniowo do przestrzegania elementarnych, w ciągu tysiącleci powtarzanych we wszystkich przepisach, reguł współżycia, przestrzegania ich bez używania przemocy, bez przymusu, bez podlegania, bez specjalnego aparatu do przymuszania, który nazywa się państwem”.
Napisał tak ponad sto lat temu Włodzimierz Lenin (może niepotrzebnie, ale dodam, że był to rosyjski komunista). Jak wiemy, komunizm demokracji nie zbudował – prawdziwej ani nieprawdziwej. Nie doprowadził też do obumierania państwa – wręcz przeciwnie. Lenin, człowiek, któremu nie można odmówić inteligencji politycznej, w tym akurat tekście pomylił się zupełnie. Umierał kilka lat po wygranej rewolucji, rozgoryczony stworzonym przez siebie państwem, zarządzanym przez swoich ze swojej partii. Marna to jednak pociecha dla ofiar kierowanej przez niego rewolucji.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.