Chichotem historii jest to, że Komisja Europejska postanowiła zrzucić traktatową bombę atomową właśnie na Polskę. To Węgry są przecież krajem, wobec którego Parlament Europejski przegłosował aż sześć rezolucji. Państwem, w którym sąd konstytucyjny został definitywnie zmarginalizowany, funkcjonuje de facto jednoosobowa władza nad sądami (Krajowy Urząd Sądownictwa), a prezes Sądu Najwyższego został zmuszony do odejścia.
Głos poparcia dla Warszawy przyszedł najpierw od wicepremiera Zsolta Semjéna, a potem także Viktora Orbána. O ile jednak Semjén deklarował zawetowanie ewentualnych sankcji, premier był ostrożniejszy i mówił o utrudnianiu ich wprowadzenia. Te szczegóły mają znaczenie. Utrudniać można także zakulisowo, przy stole negocjacyjnym prezentując tradycyjne dla Orbána podejście koncyliacyjne.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)