Strategia firmy w stosunku do wydawców zmienia się o 180 stopni. Wyszukiwarka nie chce być już ich wrogiem
W tym biznesie liczą się milisekundy – im dłużej ładuje się strona z artykułem, tym więcej internautów rezygnuje z czekania i zwyczajnie ją wyłącza. Zwłaszcza jeśli na swoim smartfonie ma dziesiątki prostszych, szybszych i bardziej przyjaznych aplikacji. Dla wydawców gazet i właścicieli portali oznacza to mniejszą liczbę odsłon i użytkowników, a w efekcie mniej pieniędzy z reklam. Tak Google i Twitter tłumaczą powody, dla których zdecydowali się postawić na nowy system wyświetlania mobilnych treści. – Korzystanie z sieci na urządzeniach mobilnych często bywa frustrujące. Chcemy, aby strony internetowe z bogatą zawartością, jak np. wideo, animacje czy grafiki, współpracowały z eleganckimi reklamami i ładowały się natychmiastowo – tłumaczą przedstawiciele giganta z Doliny Krzemowej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.