A mogło nie być tematu artykułu 7. Ujawniamy kulisy tajnych rozmów rządu z Komisją Europejską

flaga ue
Nasi informatorzy ze strony PiS i instytucji unijnych przekonują, że porozumienie wydawało się gotowe.ShutterStock
19 grudnia 2017

Wiosną 2016, tuż przed szczytem NATO, Komisja Europejska była bliska porozumienia z polskim rządem ws. Trybunału Konstytucyjnego. Istotną rolę w rozmowach z Brukselą odgrywał Mateusz Morawiecki. Warunki kompromisu akceptowała opozycja. Gdyby do niego doszło, dziś nie byłoby tematu artykułu 7.

O rozmowach wiedziała Nowogrodzka. Sprzyjała im ambasada USA w Warszawie. Nasi informatorzy ze strony PiS i instytucji unijnych przekonują, że porozumienie wydawało się gotowe. Do 2017 w skład TK mieli wejść sędziowie wybrani przez Sejm zdominowany przez PiS. Prawo i Sprawiedliwość miało również wybrać „swojego” przewodniczącego Trybunału. Rozwiązanie było czystą polityką. Wówczas nikt jednak nie miał złudzeń: spór zaszedł za daleko i nie da się go załatwić w duchu pozytywizmu prawniczego.

Pozostało 66% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png