Trudno mi się dziwić, że nie emocjonowałem się procesem przepinania broszki z żakietu Beaty Szydło w klapę marynarki Mateusza Morawieckiego. Dlaczego? Bo w pamięci mam raport NIK, który naświetla problem „państwa Tuska” – w związku z poszukiwaniem złóż gazu łupkowego w Polsce w latach 2007–2012.
Łupki, jak się zdawało, miały przenieść nas z ligi kraików zależnych od rosyjskiego gazu do ligi mocarstw energetycznych mających gaz własny. Sprawa strategiczna i zarazem niepodległościowa. Najpierw było wielkie napinanie muskułów, a potem proza krajowego życia politycznego. Według NIK rząd nie potrafił doprowadzić do powstania na czas znowelizowanego prawa, a ministerstwa oraz inne instytucje państwa nie wykazały się skuteczną pracą. Nie zaskoczy też nikogo, że koncesje przyznawano opieszale, a zasady konkursu umożliwiały dowolność. Inna rzecz, że koncesje przyznawano na ogromny obszar, utrudniając dostęp do prac mniejszym podmiotom – zapewne w trosce o tworzenie, tak często postulowanego przez premiera, kraju przyjaznego średnim i drobnym przedsiębiorcom.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.