19.1.Waszyngton (PAP) - W ciągu ostatnich kilkunastu lat znacznie spadł odsetek Amerykanów uważających, że rasizm jest poważnym problemem kraju - to wynik najnowszego sondażu "Washington Post" i telewizji ABC News.
W przeddzień zaprzysiężenia pierwszego w dziejach czarnoskórego prezydenta, Baracka Obamy, 26 procent ankietowanych jest zdania, że rasizm to "poważny problem społeczny". Jeszcze w 1996 r. opinię taka wyrażało ponad dwa razy więcej, dokładnie 54 procent Amerykanów.
Postrzeganie tego zjawiska zależy w znacznym stopniu od koloru skóry. Rasizm uważa za poważny problem 44 procent Afroamerykanów i 22 procent białych. (Murzyni stanowią około 12 procent amerykańskiego społeczeństwa).
Jednocześnie dużo mniejsze zmiany zaszły w ostatnich latach w postrzeganiu konkretnych przejawów rasizmu w bezpośrednim otoczeniu. 74 procent czarnych Amerykanów powiedziało w sondażu, że osobiście zetknęli się z przejawami dyskryminacji rasowej. W 2003 r. 65 procent skarżyło się na dyskryminację.
Po wyborze Baracka Obamy na prezydenta przeważająca większość optymistycznie zapatruje się na perspektywy "równości rasowej" w USA. 35 procent Amerykanów uważa, że już została ona osiągnięta, a dalsze 38 procent - że będzie ona faktem wkrótce. Tylko 23 procent odpowiedziało, że nigdy lub "nie za mojego życia".
Tomasz Zalewski (PAP)
tzal/ mc/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu