Ekonomiczny Nobel przypadł w tym roku Richardowi Thalerowi, ostatniemu przedstawicielowi szkoły chicagowskiej. Dynastii, która do niedawna rządziła w ekonomii. Ale w końcu, na naszych oczach, wyzionęła ducha. Chicago – a właściwie tamtejszy uniwersytet – przez kilka dekad nadawało ton naukom gospodarczym.
Rzecz nie tylko w liczbie pochodzących z tej uczelni laureatów rozmaitych nagród, chodzi również o ich wpływy. Bez szkoły chicagowskiej nie byłoby reaganomiki, thatcheryzmu oraz clintonowskiej deregulacji sektora finansowego, trzeciej drogi Blaira i Schroedera. Krótko mówiąc – nie byłoby neoliberalizmu.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.