Podskórne sprzeczności doprowadziły w końcu do eksplozji w postaci wielkiej wojny. A nam został odziedziczony po XIX stuleciu kanon kultury wysokiej oraz wspomnienie o dawnej epoce kosmopolityzmu
Czasami wystarczy lekkie przesunięcie akcentów i starą opowieść można zrelacjonować jeszcze raz bez poczucia nużącej repetycji. Manipulacje kierunkiem, mocą i barwą światła to domena sceny teatralnej - a w „Europejczykach” brytyjskiego historyka Orlanda Figesa dużo się mówi o teatrze, szczególnie operowym. Pomysł Figesa na jego monumentalną, przekrojową książkę był bowiem następujący: przyjrzeć się XIX stuleciu przez pryzmat życia jego elit artystycznych, ale położyć nacisk nie na narrację czysto biograficzną, lecz na zachodzące w tle złożone procesy społeczne. Przyglądając się więc rynkowi XIX-wiecznej sztuki - opery, malarstwa, prasy, literatury, muzealnictwa - Figes stara się wyjaśnić, na czym polegał kosmopolityczny, homogenizujący charakter pierwszej fali europejskiej świeckiej kultury masowej.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)