Słowa bez odpowiedzi. "Dziennik wojenny..." Ingeborg Bachmann

Książki
KsiążkiShutterStock
22 kwietnia 2015

2149326-i02-2015-074-19600070b.jpg

To najpiękniejsze lato mojego życia, i choćbym dożyła setki – pozostanie najpiękniejszą wiosną i latem. Wszyscy mówią, że wcale nie czuć, by nastąpił pokój, ale dla mnie panuje pokój, pokój, pokój” – notuje osiemnastoletnia Ingeborg Bachmann 14 czerwca 1945 roku. Jeszcze kilka miesięcy wcześniej z zapisków przeświecają obawy i lęk. Bachmann z ulgą pisze, że udało jej się uniknąć przymusowych prac dla Rzeszy w Polsce i szkolenia przeciwpancernego. Zgłasza się jako nauczycielka w Klagenfurcie, gdy tylko może, ucieka myślami od wojny. Z młodzieńczym uporem przyrzeka sobie, że będzie czytać podczas nalotów. Gdy w Wiedniu pojawiają się Rosjanie, Ingeborg próbuje zdobyć dla siebie truciznę. „Teraz trzeba się już liczyć z najgorszym” – czytamy w dzienniku.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.