Władcza i życzliwa. "Wanda Jakubowska. Od nowa"

Kolejka po bilety na film „Ostatni etap”, Warszawa 1948 r.
Kolejka po bilety na film „Ostatni etap”, Warszawa 1948 r.Dziennik Gazeta Prawna
21 kwietnia 2015

2149001-i02-2015-074-19600070d.jpg

Czytając świetną monografię Wandy Jakubowskiej napisaną przez Monikę Talarczyk-Gubałę, raz po raz myślałem z zawstydzeniem, że niemal zupełnie wyparłem tę reżyserkę ze świadomości. Nie pojawiała się w kontekście jakiekolwiek artykułu czy pracy dydaktycznej, generalnie nigdy nie zaprzątałem sobie Jakubowską głowy. A mówimy przecież o jednej z najbarwniejszych i chyba najważniejszych postaci polskiej kinematografii, słusznie acz złośliwie tytułowanej jako „babka polskiego filmu”. Celowo piszę, że Jakubowska była symbolem kinematografii, a nie kina, ponieważ odniosła zasługi głównie na polu popularyzatorskim, instytucjonalnym, programowym, nie reżyserskim.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.