W załamaniu nerwowym wspomnienia pomagały mu żyć. „Ota Pavel. Pod powierzchnią”

„Ota Pavel. Pod powierzchnią" Aleksandra Kaczorowskiego
„Tylko cudem można z tego wyjść. Pięć lat czekałem na ten cud. Siedzisz samotnie na krześle przez całe tygodnie, miesiące, lata. Nie mogę twierdzić, że cierpiałem jak zwierzę, bo nikt nie wie, jak zwierzę cierpi. (...) Wiem tylko, że cierpiałem potwornie, tego nie da się wypowiedzieć. (...) Kiedy czułem się lepiej, myślałem o tym, co było w życiu najpiękniejsze."Media
1 lipca 2018

Aleksander Kaczorowski, przyglądając się życiorysowi Oty Pavla, zbadał, na ile autobiograficzne pisarstwo autora „Śmierci pięknych saren” pozostaje w zgodzie z rzeczywistym biegiem wydarzeń, a na ile było kreacją

Czeski krajobraz to krajobraz w małej skali – pozwala objąć wzrokiem to, co da się od biedy obejść w jeden dzień. Pagórki, lasy, doliny rzek, dachówkowa czerwień domów. Nie ma w tym wszystkim dramatyzmu, jest szczera bądź fałszywa (czy to nie wszystko jedno?) obietnica spokojnego, łagodnego życia. Ale kryje się w tym krajobrazie także pewna tajemnica, którą trudno ująć w słowa: wystarczy zagłębić się w pejzaż, ruszyć lasem albo zakolem rzeki, i nagle ląduje się w dziczy. Przejście od cywilizacji do natury odbywa się tu nagle i szybko. To oczywiście pierwszorzędna iluzja, bo czeska dzikość – romantyczna, wybujała, skalista, omszała, starodawna i pieczołowicie zadbana – jest zwykle o dwadzieścia minut spokojnym krokiem od gospody i kolejny kwadrans jazdy samochodem od najbliższego miasta. Nie sposób jednak odmówić jej realizmu.

Pozostało 92% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.