CD Do premiery nowych „Gwiezdnych wojen” jeszcze kilka miesięcy, ale chicagowski zespół Wilco postanowił uprzedzić twórców gwiezdnej sagi i wypuścili swoją opowieść ze słowami „Star Wars”. Muzyka tej alternatywnej kapeli nie pasowałaby jednak jako tło do przygód R2D2, Chubaki i innych, bo więcej w niej jest jazgotu niż przystępnych melodii nadających się na soundtrack. Istniejąca już 20 lat kapela dowodzona przez Jeffa Tweedy’ego zaskoczyła nim swoich fanów, bo album pojawił się niedawno w sieci, bez wcześniejszej zapowiedzi i do tego za darmo. Krążek „Star Wars” trwa zaledwie niewiele ponad pół godziny, a balladowe kompozycje a la Lou Reed towarzyszą tu glamrockowym zakrętom i klimatowi z płyt Sonic Youth. Materiał sprawia wrażenie nagranego na luzie, z radością i bez ciśnienia, chociażby ze strony wytwórni. Tweedy i spółka nie muszą patrzeć na trendy czy oczekiwania, realizują swój alternatywny plan z przyjemnością, zaskakując fanów. „Star Wars” zbiera dobre recenzje, a Wilco z powodzeniem gra materiał na koncertach. Szkoda tylko, że na razie nie mają polskiego przystanku na swojej trasie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.