"Ralph Demolka" - recenzja

"Ralph Demolka"
"Ralph Demolka"Media
18 stycznia 2013

„Ralph Demolka”, jak wszystkie dobre produkcje Disneya,ma w sobie energię, radość, odpowiedni morał i świetnie napisany scenariusz (do tego trzeba dorzucić doskonale przetłumaczone na polski dialogi). Ale frajdę sprawi także fanom gier komputerowych – zwłaszcza tym nieco starszym.

Być może „Ralph Demolka” nie wyróżniałby się specjalnie spośród innych produkcji Disneya, gdyby nie kapitalne wykorzystanie motywów z gier komputerowych. Wszystko bowiem rozgrywa się w cyfrowym świecie automatów stojących w salonie gier wideo. Ich bohaterowie zaś – w wolnych chwilach, oczywiście – spotykają się na ploteczki, romanse, a nawet w specjalnej grupie wsparcia dla komputerowych złoczyńców. Nawet negatywni bohaterowie potrzebują bowiem czasami chwili oddechu. Ralph Demolka – ten zły z gry „Felix Zaradzisz”– ma dość. Wciąż musi burzyć pikselową kamienicę, a inni bohaterowie gry nie chcą z nim utrzymywać kontaktów nawet po pracy. Ralph mieszka więc na wysypisku cyfrowych śmieci, a pewnego dnia po prostu ucieka z gry.Ato może mieć poważne konsekwencje.

Pozostało 54% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.