Prof. Żerko: Polska została brutalnie pozbawiona reparacji wojennych od Niemiec. Szanse na odszkodowanie są nikłe [WYWIAD]

Stanisław Żerko
Stanisław ŻerkoAgencja Gazeta / Fot. Piotr Skórnicki AG
9 sierpnia 2017

- W przestrzeni publicznej powinna zaistnieć świadomość, że zostaliśmy brutalnie pozbawieni reparacji wojennych od naszych zachodnich sąsiadów - mówi w wywiadzie dla DGP Stanisław Żerko, historyk, politolog, niemcoznawca. Profesor w poznańskim Instytucie Zachodnim, wykładowca Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni.

Pisząc o formule pojednania, która znalazła się w liście biskupów polskich do niemieckich z 1965 r., twierdzi pan, że pojednanie polsko-niemieckie jest oparte na fałszywej symetrii.

List biskupów polskich był bardzo odważny i wyprzedzał epokę, ale wraz z formułą o wzajemnym przebaczeniu wprowadzał ryzykowną tezę sugerującą rzekomą symetrię win obu stron. Teza ta dla niektórych w Niemczech stała się niestety podstawą ułożenia stosunków z Polską na dość wątpliwym fundamencie. Jest zresztą mało znanym faktem, że odpowiedź episkopatu niemieckiego była niejednoznaczna, a sam kardynał Wyszyński był nią wręcz rozgoryczony. Uważam zresztą, że pojednanie jest w relacjach międzynarodowych terminem z innej sfery, pełnym patosu, trącącym teologią i mistyką, rzekłbym nawet – pustym. Nam tymczasem jest potrzebna po prostu normalność, dobrosąsiedzkie stosunki, partnerstwo. Niestety w ostatnim 25-leciu tego partnerstwa było bardzo mało. W latach 90. w Polsce słowo pojednanie odmieniano przez wszystkie możliwe przypadki, tymczasem kanclerz Helmut Kohl po 1989 r. przyjechał do nas tylko raz, a rządził przecież bardzo długo, do 1998 r. W tym samym czasie w Moskwie bywał wielokrotnie. Retoryce pojednania i zapewnieniom o świetnej współpracy towarzyszyło m.in. bardzo stanowcze odmowne stanowisko niemieckie w sprawie reparacji. W latach 90. udało się skłonić stronę niemiecką do wypłacenia częściowych odszkodowań więźniom obozów koncentracyjnych oraz (po wielkich trudach) ofiarom niewolniczej pracy przymusowej, ale były to stosunkowo niewielkie kwoty. Pamiętajmy też o lekceważeniu przez Berlin polskich interesów w związku ze sprawą gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2, a także o wieloletnim sprzeciwie wobec budowy stałych baz NATO na terenie Polski.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.