Wiceprezes rosyjskiego Gazpromu Aleksandr Miedwiediew oskarżył dziś Ukrainę o kradzież 50 milionów metrów sześciennych gazu, z czego połowę z gazociągu biegnącego przez terytorium Ukrainy, a połowę z podziemnych zbiorników.

"Wczoraj ukradziono 50 milionów metrów sześciennych gazu, to znacząca ilość" - powiedział Miedwiediew w trakcie konferencji prasowej w Paryżu.

Według niego Ukraina podebrała 25 milionów metrów sześciennych rosyjskiego gazu przepływającego przez jej terytorium i przeznaczonego dla różnych krajów Unii Europejskiej.

Drugie 25 milionów to gaz należący do rosyjsko-ukraińskiej firmy RosUkrEnergo, który nie może być skierowany m.in. do Polski, na Węgry i do Rumunii, ponieważ Ukraińcy zmniejszyli zapasy - dodał Miedwiediew.

"Mamy informacje, zgodnie z którymi ten gaz nie znajduje się już w zbiornikach podziemnych, ale jest używany przez Ukraińców na wewnętrzne potrzeby" - przekonywał wiceszef Gazpromu. (PAP)

keb/ ro/ pad/ mhr/