Prezydent Serbii Tomislav Nikolić skrytykował we wtorek administrację ustępującego prezydenta USA Baracka Obamy popierającą niepodległość Kosowa oraz wyraził nadzieję, że za rządów Donalda Trumpa Waszyngton będzie przychylniej nastawiony do Belgradu.
W oświadczeniu wydanym po spotkaniu z ambasadorem USA w Serbii Kyle'em Scottem Nikolić uznał, że dotychczasowa polityka USA "spowodowała wiele problemów" na Bałkanach. Jak zauważa AP, prezydent odniósł się tym samym do poparcia obecnej administracji w Waszyngtonie dla niepodległości Kosowa.
"Mam nadzieję, że wraz z nową administracją takie postępowanie się zakończy" - dodał Nikolić.
Serbia ubiega się o członkostwo w Unii Europejskiej, ale - jak zaznacza Associated Press - ostatnio Belgrad zbliża się do Moskwy. Serbia ma obecnie napięte stosunki z większością państw sąsiednich, co według niektórych analityków może być spowodowane rosyjskimi wpływami.
Serbia zamierza zakończyć rozmowy akcesyjne z UE w roku 2020, jednak - w odróżnieniu od Unii Europejskiej - nie uznaje formalnie niepodległości swej dawnej prowincji Kosowa. Belgrad zgodził się na rozmowy z Kosowem, by znormalizować dwustronne stosunki i otworzyć sobie drogę do przystąpienie do UE.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)