Odblokowanie konfliktu w Sejmie to jest sukces wszystkich; demokracja wygrała, a zwycięstwo ma wielu ojców - ocenił w piątek szef MSZ Witold Waszczykowski. Wyraził nadzieję, że Sejm będzie wreszcie "działał normalnie".

Waszczykowski zapytany w RMF FM, czy cieszy się, że prace Sejmu zostały odblokowane, odpowiedział: "Oczywiście, że tak". "Mam nadzieję, że Sejm będzie wreszcie działał normalnie" - zaznaczył szef MSZ.

"Mam nadzieje, że komisje będą działać, mam nadzieję, że za kilka tygodni będę mógł wygłosić informację rządu, tzw. expose, na temat polityki zagranicznej. Będę mógł opowiedzieć społeczeństwu, jak wygląda sytuacja wokół Polski, będę mógł przedstawić naszą wizję polityki zagranicznej, nasze odpowiedzi na te zagrożenia, jakie są wokół Polski" - powiedział Waszczykowski.

Reklama

Na pytanie, kto na konflikcie w Sejmie zyskał, a kto stracił Waszczykowski odpowiedział: "Odblokowanie tego konfliktu to jest sukces wszystkich.(...) Jest to sukces. Demokracja wygrała, a zwycięstwo ma wielu ojców. Uznajmy, że wszyscy wygrali".

Minister spraw zagranicznych był też pytany o słowa szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, który zasugerował, że możliwość podważenia legalności przyjęcia ustawy budżetowej przez Sejm może wpłynąć na pozyskiwanie przez Polskę funduszy z UE. "To jest trudny przypadek, dlatego że po raz pierwszy urzędnik europejski wypowiada się przeciwko własnemu krajowi. Jest to naprawdę wydarzenie niebywałe" - ocenił.

Reklama

Na pytanie, czy grozi nam "obcięcie" środków z UE, Waszczykowski zapewnił: "Nie grozi".

Dopytywany, czy może rzeczywiście sprawę budżetu należało załatwić inaczej, odparł: "Budżet został załatwiony w sposób normalny". "Budżet jest legalny, został przyjęty w sposób normalny, tak jak przewidują zasady parlamentarne, jest legalny" - podkreślił Waszczykowski.

Według szefa MSZ spór w Polsce toczy się wokół tego, "czy ktoś kto wygrał wybory, kto nie mieści się w mainstreamie europejskim, w tzw. demokracji liberalnej (...) ma prawo rządzić".

Pytany, czy Polska jest w demokracji liberalnej, odpowiedział: "My jesteśmy w demokracji, a dlaczego mamy być w demokracji jakiejkolwiek przymiotnikowej?".

"Byliśmy (...) w demokracji socjalistycznej, na wschód od nas próbują zbudować demokrację suwerenną, na zachód od nas próbują stworzyć demokrację liberalną" - mówił Waszczykowski. "A ja nie chcę demokracji przymiotnikowej, ja chcę demokrację normalną. Taką, gdzie kto ma program, który zdobędzie popularność społeczeństwa, wygrywa wybory, ma prawo ten program zrealizować" - podkreślił.

Według szefa MSZ PiS-owi odmawia się "prawo realizacji tego programu, bo rzekomo w Europie od kilkudziesięciu lat jest obowiązek realizacji jakiejś demokracji liberalnej". "To jest demokracja ideologiczna, a my nie chcemy demokracji ideologicznej" - zaznaczył.