Autopromocja

Utrudnianie inwestycji sprzeczne z zasadami współżycia

Prawo
Inwestycja definitywnie zamarła, gdy miasto wytoczyło przeciwko spółce powództwo o rozwiązanie umowy użytkowania wieczystegoShutterStock
10 stycznia 2019

Jeśli właściciel gruntu zachowuje się nielojalnie wobec użytkownika wieczystego, uniemożliwiając mu rozpoczęcie umówionej inwestycji, nie ma prawa do żądania pełnej opłaty za to użytkowanie – stwierdził Sąd Najwyższy.

Spółka V, zajmująca się m.in. dystrybucją filmów i budową kin, zawarła w 2000 r. z ówczesną gminą Warszawa-Centrum umowę, w wyniku której uzyskała prawo użytkowania wieczystego działki o powierzchni ponad 2000 mkw. na Mokotowie. Miała tam zbudować duży budynek, w którym miały mieścić się kino, galeria sztuki i wiele innych instytucji kultury, a także lokali handlowo-usługowych. Taki też cel użytkowania wieczystego wpisano do umowy, na podstawie której spółka nabyła grunt.

Inwestycja jednak nie ruszyła z miejsca aż do dziś, a to z powodu dosyć dziwnego zachowania urzędników gminy Centrum, a później miasta stołecznego Warszawy. Mimo zawartej umowy i użytkowania gruntu spółka nie mogła uzyskać pozwolenia na budowę od miasta. Sprawa dwukrotnie trafiała do wojewody mazowieckiego, za każdym razem miasto jednak odmawiało wydania decyzji mimo przedkładania wszystkich koniecznych dokumentów i uzyskania nawet promes kredytowych w bankach. Ostatecznie wojewoda uchylił odmowy miejskie i sam wydał w trybie odwoławczym decyzję o warunkach zabudowy i pozwolenie na budowę. Wówczas jednak miasto sporządziło studium zagospodarowania przestrzennego tego terenu, w którym przewidziano, że zamiast zabudowy na działce mają powstać tereny zielone. To studium także zostało skutecznie zaskarżone przez spółkę V.

Inwestycja definitywnie zamarła, gdy miasto wytoczyło przeciwko spółce powództwo o rozwiązanie umowy użytkowania wieczystego. Argumentowało, że umowa nie została wykonana, gdyż doszło do opóźnienia w realizacji jej celu, czyli budowy wspomnianego budynku (zgodnie z umową o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste, inwestycja miała być zrealizowana w ciągu około czterech lat). Sprawa ta została w ubiegłym roku prawomocnie rozstrzygnięta na korzyść spółki – sąd oddalił powództwo miasta w całości.

Jednak w związku z zaistniałą sytuacją od 2009 r. spółka V odmówiła wnoszenia rocznych opłat z tytułu użytkowania wieczystego, skalkulowanych na kwotę 255 tys. zł. Miasto odpowiedziało pozwami o zapłatę, dotyczącymi poszczególnych lat. I na wokandzie SN stanęła sprawa o opłaty za 2012 r.

Sądy niższych instancji orzekały różnie – stołeczny sąd okręgowy nie zgodził się z żądaniami miasta i uznał, że do opóźnienia doszło z powodu zawinionych działań prezydenta Warszawy jako organu gminy miejskiej. Ponieważ był przedstawicielem właściciela, sąd uznał, że takie działania były nielojalne wobec kontrahenta i jemu szkodzące. Naruszyło to zasady współżycia społecznego i zgodnie z art. 5 kodeksu cywilnego miastu cała opłata nie powinna się należeć. Sąd zasądził więc tylko 50 tys. zł opłaty.

Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrok ten zmienił, uznając, że utrudnienia miały miejsce głównie w latach 2004–2008 (po tym okresie rozpoczęły się sprawy sądowe), a więc nie rzutowały już one bezpośrednio na kwestię opłat za 2012 r. Wyrok I instancji został zmieniony, a powództwo miasta w całości uwzględnione.

Z tym wyrokiem nie pogodziła się spółka, tym razem skutecznie wnosząc skargę kasacyjną. Sąd Najwyższy uchylił bowiem wyrok apelacyjny i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy.

– Artykuł 5 k.c. został niewątpliwie naruszony. Zachowanie organów miejskich było niezgodne z zasadami współżycia społecznego. Ale nie oznacza to, że pozwany może poprzestać tylko na obniżeniu opłaty – ocenił sędzia Józef Frąckowiak.

Samo obniżenie opłaty bowiem w tym wypadku nie wystarczy. Spółka powinna wszcząć kolejne czynności zmierzające do wyegzekwowania swoich uprawnień. Plany takie potwierdził zresztą jej pełnomocnik, który w wystąpieniu przed SN sygnalizował zamiar skierowania pozwu, gdyby nadal miasto odmawiało zmiany umowy o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste. Jednak w takich warunkach, gdy organy właściciela gruntu zachowują się nielojalnie wobec użytkownika wieczystego, utrudniając mu podjęcie inwestycji zapisanej w umowie, nie może być mowy o prawie do pełnej opłaty za to użytkowanie.

orzecznictwo

Wyrok Sądu Najwyższego z 9 stycznia 2019 r. sygn. akt I CSK 708/17.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.