Tylko nieco ponad 5 proc. samorządów stosuje przy zamówieniach publicznych przepisy, które pomogłyby w aktywizacji osób bezrobotnych, niepełnosprawnych czy młodych. Powód? Strach przed unieważnieniem przetargu.
Najwyższa Izba Kontroli (NIK) przebadała, czy i jak władze samorządowe stosują klauzule społeczne przy rozpisywanych przez nie przetargach. Jest to możliwość odstępstwa od podstawowych zasad przetargowych (takich jak równe traktowanie oferentów). Chodzi np. o możliwość zastrzeżenia w zamówieniu, że oferent ma zatrudniać określony odsetek osób mających trudności na rynku pracy (niepełnosprawni, bezrobotni, młodociani) albo by jego pracownicy byli zatrudnieni na umowach o pracę. A więc odstępstwo w pełni uzasadnione.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.