Mieszkańcy wybrali wójta, mimo że ten siedzi w areszcie. "Czekamy aż wyjdzie i złoży ślubowanie"

Wybory samorządowe
Wybory samorządowePAP / Marcin Bielecki
6 listopada 2018

Daszyna (woj. łódzkie). Mieszkańcy gminy Daszyna w województwie łódzkim chcą, żeby wójtem był Zbigniew Wojtera. Tak zadecydowali w wyborach samorządowych. Problem w tym, że mężczyzna przebywa w areszcie, a prokuratura przedstawiła mu ponad 90 zarzutów.

Wojtera, żeby formalnie zostać wójtem, musi złożyć ślubowanie.

- Czekamy aż może wyjdzie 16 listopada i złoży na pierwszej sesji ślubowania. Jeżeli nie złoży ślubowania na pierwszej sesji, to zawiadamiamy wojewodę, który zawiadamia premiera, który wyznacza osobę do pełnienia funkcji wójta – mówi Mariusz Gralewski, zastępca wójta gminy Daszyna.

Wyjście z aresztu jest niepewne, bo prowadząca śledztwo prokuratura już złożyła wniosek o przedłużenie aresztu dla nowego-starego wójta Daszyny.

Wojtera jest podejrzany o popełnienie 92 przestępstw. M.in. kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, wyłudzenie dotacji w postaci opłat rolno-środowiskowych oraz posługiwanie się poświadczającymi nieprawdę lub nierzetelnymi dokumentami.

W wyborach mieszkańcy Daszyny i okolicznych miejscowości mogli zagłosować "za" albo "przeciw" Wojterze. Wybrali to pierwsze - za wyborem obecnego wójta na trzecią kadencję było 72,4 procent głosujących (740 osób), a przeciw sprawowaniu przez niego tej funkcji opowiedziało się 27,6 procent (281 osób).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.