Sprawa śmierci Kamilka. Minister Żurek rozważa apelację i dożywocie

Waldemar Żurek
Żurek: możliwa apelacja po wyroku ws. Kamilka; apel o reagowanie na krzywdę dzieciINFOR / Wojtek Górski
dzisiaj, 16:43

Waldemar Żurek poinformował o planowanych konsultacjach z prokuraturą oraz o możliwości złożenia apelacji od środowego wyroku Sądu Okręgowego w Częstochowie w sprawie śmierci 8-letniego Kamilka. Jak podkreślił, decyzja w tej sprawie zostanie podjęta po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem orzeczenia.

Minister Żurek, który w środę w Zakopanem spotkał się z mieszkańcami, został zapytany przez PAP o wyrok Sądu Okręgowego w Częstochowie. Skazał on w środę Dawida B. - ojczyma 8-letniego Kamilka - na 25 lat więzienia. Matka chłopca ma spędzić w więzieniu 16 lat.

Możliwa apelacja prokuratury i wniosek o dożywocie

- Zapoznam się z uzasadnieniem wyroku i będę rozmawiał z prokuraturą, która wnosiła akt oskarżenia. Jeżeli prokuratorzy uznają, że to zbyt łagodny wyrok, będzie apelacja i będziemy domagać się dożywocia, ale dziś tego nie przesądzam – powiedział szef MS.

Żurek ocenił, że kara dla głównego sprawcy jest surowa, jednak przypomniał, że prokuratura wnioskowała o dożywotnie pozbawienie wolności. Odnosząc się do wyroku wobec matki chłopca, podkreślił, że – jego zdaniem – ponosi ona także odpowiedzialność za dramatyczną sytuację, ponieważ nie reagowała na przemoc wobec dziecka.

Przemoc wobec dzieci i apel o reakcję społeczną

Minister zwrócił uwagę, że choć instytucje państwa zadziałały, kluczowym problemem w podobnych sprawach pozostaje społeczna obojętność. - Największym problemem w tego typu przypadkach jest ludzka znieczulica. Nawet najsurowsze przepisy nie wystarczą, jeśli nie będzie powszechnej mobilizacji społecznej – zaznaczył.

Zaapelował o reagowanie na sygnały przemocy wobec dzieci. - Widzisz krzywdę, słyszysz krzyk dziecka – reaguj. Nawet jeśli okaże się, że interwencja była nadmiarowa, to lepsze niż brak reakcji. Często za ścianą dzieją się dramaty, których nie wolno ignorować – powiedział.

Dodał, że resort sprawiedliwości będzie kontynuował działania na rzecz zaostrzenia przepisów chroniących dzieci.

Środowy wyrok sądu nie jest prawomocny. Po wyjściu z sali rozpraw częstochowskiego sądu rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak podkreśliła, że rodzeństwo Kamilka zaskarży wyrok na ojczyma i matkę zmaltretowanego chłopca. Jak oceniła siostra Kamilka, kara nie jest adekwatna do winy. Jej zdaniem Dawid B. powinien otrzymać dożywocie, a Magdalena B. - 25 lat.

Ustalenia śledczych: brutalna i długotrwała przemoc wobec dziecka

Z ustaleń śledztwa wynika, że 29 marca 2023 r. w Częstochowie ojczym 8-latka polewał chłopca wrzącą wodą, bił go, a następnie rzucił na rozżarzony piec węglowy. Dziecko doznało licznych obrażeń, w tym rozległych oparzeń obejmujących około 25 proc. powierzchni ciała oraz złamań. Po 35 dniach hospitalizacji chłopiec zmarł.

Śledczy ustalili, że przemoc wobec dziecka miała charakter długotrwały – Dawid B. wcześniej wielokrotnie znęcał się nad pasierbem, m.in. przypalając go papierosami. Przemoc dotykała także inne dzieci w rodzinie. (PAP)

szb/ agz/

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.