Zgłoszenie na numer alarmowy to nie materiał na reklamę. Eksperci krytykują pomysł udostępniania zapisów rozmów

Numer alarmowy centrum powiadomień 112
<p>Usłyszenie później zapisu takiej rozmowy np. w jakimś spocie reklamowym może być dla pacjenta traumatyzujące.</p>Shutterstock
3 listopada 2022

Eksperci krytykują pomysł udostępniania zapisów rozmów z operatorami numerów alarmowych w celach szkoleniowych lub promocyjnych. Przypadkowe natrafienie na takie nagranie może skutkować traumą osób w nich uczestniczących

Takie rozwiązanie przewiduje projekt ustawy o ochronie ludności oraz o stanie klęski żywiołowej, która wprowadza wiele rozwiązań z zakresu zarządzania kryzysowego, m.in. dwa stany podniesionej gotowości – pogotowia oraz zagrożenia. Jak pisaliśmy w tekście „Dyspozytor nie może pracować przez trzy czwarte doby” (DGP nr 199/2022), nowelizacja zakłada również zmiany w ustawie z 22 listopada 2013 r. o systemie powiadamiania ratunkowego (Dz.U. z 2021 r. poz. 268). Chodzi m.in. o wydłużenie dyżurów operatorów numerów alarmowych do 16 godzin (w wyjątkowych sytuacjach), wprowadzenia dyżurów domowych oraz rozliczania 40-godzinnych tygodniowych czasów pracy w półrocznych okresach rozliczeniowych. Na tym jednak nie koniec, bo projekt zakłada też wprowadzenie zmian w zakresie dostępu do rozmów pacjentów w sytuacjach kryzysowych.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.