Formacja, która ma działać na rzecz obywateli, często funkcjonuje przeciwko nim. W ciągu ostatnich kilku lat dwanaście miast i gmin w całej Polsce zdecydowało się zlikwidować swoje straże miejskie Jak podkreślają sami strażnicy, co najmniej tyle samorządów w tym samym czasie utworzyło taką formację.
Powodem rezygnacji jest zazwyczaj szukanie oszczędności. Dodatkowo – jak przekonują samorządowcy – wyczerpała się również ich formuła.
Do takiego wniosku pięć lat temu doszedł Ryszard Kosowski, burmistrz Chrzanowa. – Mieszkańcy ciągle skarżyli się na działania strażników. Było ich trzynastu, a ich ulubionym zajęciem stało się wlepianie mandatów za złe parkowanie. Dwóch weszło nawet w konflikt z prawem – wspomina burmistrz w rozmowie z DGP.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.