Zagubieni w śmieciach. Ilość odpadów rośnie, mieszkańców nagle ubywa

Śmieci kontenery pojemniki
Samorządowcy mówią, że nie mają skutecznych metod egzekwowania wpłat czy weryfikacji tego, czy deklaracje są składane zgodnie z prawdąShutterStock
23 kwietnia 2019

Gminy nie mogą się doliczyć swoich mieszkańców. Ubywa ich, gdy przychodzi do płacenia za nieczystości. Znajdują się przy zapisywaniu dzieci do przedszkoli i pobieraniu świadczenia 500+.

Wynajmujący mieszkania i studenci – te osoby najtrudniej uchwycić samorządom, które starają się uszczelnić śmieciowy system.

– Ilość odpadów rośnie. Wpływy z opłat nie, a wszystko rozkłada się na mieszkańców, którzy płacą – mówi DGP burmistrz Radzymina Krzysztof Chaciński. Samorządowiec próbował uszczelnić system, wykorzystując do tego oświadczenia rodziców składane podczas zapisów dzieci do przedszkoli, dane dotyczące świadczenia 500+ i rejestry meldunkowe. Część mieszkańców otrzymała decyzje dociążające, niektórzy składali deklaracje korygujące. – Mieszkańców przybyło, ale to tylko wycinek danych – dodaje.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.