Śmieciowy pat: Gminy nie godzą się na wzrost cen odbioru odpadów, ale podwyżki są nieuniknione

śmieci
Samorządy, które próbują teraz utrzymać stawki na niezmienionym poziomie, czekają dwa najbardziej prawdopodobne scenariusze. ShutterStock
19 grudnia 2018

Coraz więcej gmin nie godzi się na radykalne podwyżki cen odbioru odpadów, których życzą sobie firmy. Eksperci przestrzegają: przetargowe przepychanki mogą słono kosztować, a wzrost cen jest nieunikniony.

W wielu samorządach trwa właśnie powyborcze przeciąganie liny między radnymi, prezydentami lub burmistrzami miast i prywatnymi firmami, które stają do przetargów na zagospodarowanie odpadów na nadchodzący rok. O konsensus trudno, bo interesy wszystkich są bardzo rozbieżne.

Sęk w tym, że impas pomiędzy samorządowcami, którzy zapisali w budżetach nieadekwatne kwoty i muszą teraz kilkukrotnie ogłaszać przetargi, a firmami żądającymi wyższych opłat nie będzie mógł trwać wiecznie. A jak przekonują eksperci – niezależnie od przyjętego rozwiązania – pomysły utrzymania stawek na dotychczasowym poziomie i tak trzeba będzie ostatecznie włożyć między bajki. Dlaczego? System jest bowiem niedofinansowany od lat i nie utrzyma się tak dłużej, zwłaszcza w obliczu coraz ambitniejszych celów recyklingu, które stawia nam UE.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.