Mieszkańcy mieli sami decydować, na co przeznaczyć część pieniędzy z miejskiej kasy. W efekcie ruchy miejskie mówią o oszustwach, eksperci o bezprawiu, a obywatele narzekają, że urzędnicy się z nikim nie liczą.
Od kilku lat największe polskie miasta reklamują stworzone przez siebie budżety partycypacyjne. Z każdym rokiem można jednak dostrzec coraz więcej nieprawidłowości. Między innymi dlatego, że brakuje przepisów rangi ustawowej, które tworzyłyby podwaliny pod konkursy. W efekcie w każdej gminie wyglądają one inaczej i często są przeprowadzane w nieprzemyślany sposób.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.