W Trójmieście mężczyzna rozbił namiot przed urzędem miasta w Gdańsku. Protestował przeciwko odebraniu mu mieszkania komunalnego. A był właścicielem działek pod Warszawą i domu w USA. Mieszkanka Gdańska domagała się prawa do lokalu o wielkości 62 mkw i nie zgodziła się na przeniesienie do mniejszego, twierdząc, że mieszka z synem. W rzeczywistości syn mieszka we własnym domu, a u matki jest tylko zameldowany. Takie historie są w każdym mieście.
Dlatego gminy ostro zabrały się do weryfikacji najemców swoich lokali komunalnych. Sprawdzają, czy osoby zameldowane faktycznie tam mieszkają, nie mają innych nieruchomości albo czy nie podnajmują mieszkań za stawki wolnorynkowe. Są już pierwsze efekty tej kontroli.
W Warszawie np., gdzie weryfikacja zaczęła się trzy lata temu, urzędnicy skontrolowali 87 tys. z 90 tys. gminnych czynszówek, z czego nieprawidłowości wykryto w dwóch tysiącach. – Okazało się, że wielu najemców wybudowało domy, a czynszówki trzymali dla dzieci – mówi Tomasz Krętek z biura ds. polityki lokalowej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.