PROBLEM: Wkrótce Chojnice mogą kojarzyć się wszystkim z krucjatą antyaborcyjną. A to za sprawą kontrowersyjnych billboardów z martwymi płodami tuż przy ruchliwej trasie wojewódzkiej. Ustawione są jednak na prywatnej działce, poza pasem drogowym. Zdaniem włodarzy miasta i powiatu to wiąże ręce samorządowi. I choć reklamy są w odbiorze drastyczne dla mieszkańców i rozpraszają kierowców, to nie ma podstaw prawnych do ich usunięcia. Prawnicy twierdzą, że zadanie faktycznie jest trudne, ale posłużyć się można różnymi przepisami – poczynając od prawa budowlanego, przez ustawę o drogach publicznych, po zgłoszenie do prokuratury i... regulacje o immisjach. Kłopotów przysporzyć może natomiast próba skorzystania z ustawy krajobrazowej. Opisywana przez nas sytuacja to tylko punkt wyjścia do rozważań na temat tego, jak samorządy mogą walczyć z banerami o kontrowersyjnych treściach oraz reklamą audiowizualną, która umieszczona przy drogach często rozprasza kierowców animacją świetlną.
Billboardy przy ul. Tucholskiej w Chojnicach, ustawione przez Fundację Pro – Prawo do życia (StopAborcji.pl), nie pozwalają przejść obok bez spojrzenia. Wkopane w ziemię na metalowych stelażach już z daleka emanują grozą. Część mieszkańców jest zbulwersowana, przede wszystkim dlatego, że plakaty oglądają również dzieci. Także zdaniem burmistrza miasta Arseniusza Finstera zamieszczenie zdjęć porozrywanych płodów w przestrzeni publicznej to przekroczonie pewnych granic.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.