Za niewiele ponad miesiąc nie tylko urzędy, lecz także muzea, archiwa i biblioteki będą musiały udostępniać obywatelom do ponownego wykorzystania informacje sektora publicznego. Czyli m.in. zgromadzone przez nich dane dotyczące choćby zbiorów czy zasobów. Wszystko to za sprawą ustawy z 25 lutego 2016 r. o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego (Dz.U. poz. 352; dalej: u.p.w.i.s.p.).
Wydaje się, że nowe przepisy wychodzą naprzeciw potrzebom osób przedsiębiorczych, hobbystów czy twórców bardziej niż dotychczasowe zawarte w rozdziale 2a ustawy o dostępie do informacji publicznej. Będą oni mogli sięgać do dotychczas niedostępnych im zbiorów i publikacji. Zgodnie z ustawą wszystkie dokumenty udostępniane przez organy sektora publicznego mogą być bowiem ponownie wykorzystywane do dowolnych celów: komercyjnych lub niekomercyjnych - chyba że są one zabezpieczone prawami własności intelektualnej (czyli np. książka współczesnego autora nie może zostać w ten sposób udostępniona).
Z raportu z badań „Otwartość w instytucjach kultury” (Warszawa 2015) wynika, że badane instytucje mają prawo do znacznie ponad 50 proc. swoich zbiorów. I w teorii będą je udostępniać nieodpłatnie. W praktyce może to jednak wyglądać zupełnie inaczej. Zwłaszcza gdy ktoś zechce sięgnąć do zbiorów muzealnych. Na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawił się niedawno projekt rozporządzenia ministra kultury i dziedzictwa narodowego w sprawie maksymalnych stawek opłat za ponowne wykorzystanie informacji sektora publicznego nakładanych przez muzea państwowe i muzea samorządowe. Zawiera on wprawdzie stawki maksymalne, ale przyprawiają one o zawrót głowy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.