Strategia kontra ciągła zmiana: Mieszkańcy przestali być dla gmin złem koniecznym

Samochód elektryczny
Na konieczność śledzenia trendów zwraca uwagę Mateusz Trawiński, wiceprezes Centrum Innowacji Społeczno-Samorządowych Centropolis. ShutterStock
17 kwietnia 2019

Dla wielu gmin długoterminowa strategia to nie tylko obowiązek, lecz także być albo nie być. Skończyły się czasy, gdy mieszkańcy byli złem koniecznym – trzeba o nich zabiegać i przewidywać ich potrzeby na wiele lat do przodu, co w czasach bezprecedensowych zmian technicznych nie jest łatwe.

Reagować czy wyprzedzać, czyli na jakiej podstawie projektować wydatki na rozwój? Bieżące potrzeby to oczywiście domena samorządów. Nie można sobie pozwolić na ignorowanie „tu i teraz”. Gdy np. w gminie jest wiele młodych rodzin z małymi dziećmi, trzeba im zapewnić dostęp do edukacji przedszkolnej. Co robić? Budować przedszkole? A co, jeśli za kilka, kilkanaście lat okaże się, że budynek stoi pusty? Trzeba więc przede wszystkim założyć najbardziej prawdopodobny scenariusz demograficzny.

– Sytuacja demograficzna w Gdyni i jej przemiany są typowe dla dużych miast Polski i Europy. W związku ze zbyt małą liczbą urodzeń i wydłużaniem się średniej oczekiwanej długości życia mamy do czynienia ze starzeniem się społeczeństwa. Obserwujemy też migracje i to zarówno te związane z postępującą suburbanizacją, jak i te większe, międzynarodowe, związane z poszukiwaniem pracy i bezpiecznego, wolnego od zagrożeń życia. Z jednej strony Gdynia, opracowując swoje długoterminowe strategie, opiera się na prognozach demograficznych GUS, ale z drugiej strony sami badamy trendy demograficzne w odniesieniu do naszego miasta. Przykładem może być „Diagnoza demograficzna dla miasta Gdynia – stan obecny i prognoza do 2030 roku” opracowana w związku z pracami nad strategią rozwoju Miasta Gdyni. A tempo zmian nie maleje, stąd nie jest łatwo prognozować rzeczywistość za kilkanaście lat. Pewne rzeczy pozostaną jednak stałe – ludzie zawsze będą chcieli dobrze żyć, rozwijać swoje pasje zawodowe i indywidualne zainteresowania, spędzać czas z rodziną i przyjaciółmi czy mieszkać w czystym, zielonym i przyjaznym miejscu. Kierując się właśnie tymi potrzebami gdynian, przygotowywaliśmy Strategię Rozwoju Gdyni 2030. Trzeba pamiętać, że w dzisiejszych czasach diagnozy musimy dokonywać permanentnie i mieć świadomość, że nawet genialna strategia może się w pewnych fragmentach nagle i mało przewidywalnie zdezaktualizować – mówi wiceprezydent Katarzyna Gruszecka-Spychała.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.