Przestrzenny chaos ma się dobrze. Wciąż

reklama
Samorządowcy przez lata podnosili o konieczności przyjęcia przepisów dotyczących gminnych uchwał reklamowych, czyli zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, tablic reklamowych, urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń, ich gabarytów, standardów jakościowych oraz rodzajów materiałów budowlanych, z jakich mogą być wykonane. ShutterStock
17 stycznia 2018

Winę ponoszą nie tylko gminy, które opornie, a na dodatek z błędami przyjmują uchwały reklamowe, lecz także legislator. Ustawa krajobrazowa jest bowiem pełna niedomówień.

To już prawie trzy lata, jak obowiązuje ustawa krajobrazowa. Wiele samorządów czekało na nią, licząc przede wszystkim na to, że uda się podjąć uchwały reklamowe i tym samym ograniczyć chaos przestrzenny, zwłaszcza wszechobecne bannery. Ale w praktyce samorządy mają z tym poważne problemy. Dotychczas stosowne akty udało się podjąć zaledwie 10 gminom, a i tak połowa z nich została zakwestionowana przez sądy lub wojewodów. Warto więc spróbować odpowiedzieć na pytanie, jak sprawdzają się, czy może raczej nie sprawdzają przepisy w zakresie gminnych uchwał reklamowych.

Pozostało 97% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.