Autopromocja

Pieniądze z dzikiej reprywatyzacji zasilą gminy, nie ofiary. Warchoł: 50 mln zł nie może się rozpłynąć

Warszawa
Przewidzieliśmy odpowiedzialność urzędniczą w projekcie. Niestety, ustawa z 2011 roku regulująca te sprawy nawet nie mogłaby mieć zastosowania w omawianych przypadkach, bo z reguły to nie osoba z zewnątrz poniosła szkodę, lecz samorząd, z którego mienia wyprowadzono jakiś majątek ShutterStock
23 listopada 2016

- Komisja nie będzie zastępować sądów - przekonuje wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Przy okazji zdradza nam szczegóły dotyczące projektu ustawy. Wiadomo już, że pieniądze ściągnięte od nieuczciwych handlarzy kamienic - zamiast bezpośrednio do ofiar dzikiej reprywatyzacji - trafią do… budżetu Warszawy.

Będzie to organ administracji. To nie jest parlamentarna komisja śledcza, lecz organ, który ma na celu realizację uprawnień dotychczas przewidzianych w systemie prawnym w związku z wydawaniem decyzji naruszających prawo i wywołujących szkody. Komisja nie będzie działać w ramach kodeksu postępowania karnego czy postępowania cywilnego, lecz kodeksu postępowania administracyjnego (k.p.a.). To nie jest sąd, lecz organ, który będzie miał możliwości analogiczne do tych już dziś przewidzianych w k.p.a., w zakresie stwierdzania nieważności decyzji i wznawiania postępowań.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.