Budżetówka rozpoczyna bój o przyszłoroczne podwyżki

Pieniądze
<p>Pieniądze</p>Shutterstock
14 czerwca 2022

Ze wstępnych wyników ankiety Związku Nauczycielstwa Polskiego wynika, że osoby zatrudnione w oświacie opowiadają się za wszczynaniem sporów zbiorowych, a to jest pierwszy krok do strajku. Działania, które miałyby zmusić rządzących do przyznania podwyżek, planują również urzędnicy.

Do nauczycieli trafiły dwa pytania: czy opowiadają się za sporem zbiorowym, czy inną formą protestu, np. strajkiem. Jednak każdy rozpoczęty spór zbiorowy, po przejściu poszczególnych etapów, może zakończyć się protestem. – Decyzją o rozpoczęciu od nowego roku szkolnego sporów zbiorowych w poszczególnych szkołach i przedszkolach chcemy przede wszystkim zmusić ministra Przemysława Czarnka do powrotu do rozmów. Nie są prawdą jego twierdzenia, że to związki zerwały dialog z resortem. Ostatnio spotkaliśmy się 7 grudnia zeszłego roku i zapewniano nas, że kolejne rozmowy odbędą jeszcze przed końcem roku – mówi Krzysztof Baszczyński, wiceprezes ZNP. – Również większość członków naszego związku opowiada się za sporem zbiorowym. Niewykluczone, że powtórzy się sytuacja sprzed trzech lat – dodaje Sławomir Wittkowicz, przewodniczący WZZ „Forum-Oświata”, nawiązując do strajku generalnego z 2019 r.

Pozostało 74% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.