Autopromocja

Wróbel: Na oświacie to się zna tylko rząd

Jan Wróbel
Jan WróbelDGP / Wojtek Gorski
23 marca 2018

Szkoła powinna współpracować z Kościołem w sprawie organizacji rekolekcji, skoro zarówno z treści umowy międzypaństwowej (konkordatu), jak i obyczaju rozdział państwa od Kościołów ma u nas charakter przyjazny. Nie ma zresztą żadnego zrozumiałego powodu, dla którego ważne dla Polaków instytucje miałyby pozostawać ze sobą w konflikcie elegancko pakowanym w tzw. świecki rozdział.

Kto ma jednak rozstrzygać szczegóły – nieraz bardzo istotne – tej współpracy? Dlaczego nauczycielka ma/nie ma odprowadzać dzieci ze szkoły do kościoła, dlaczego ma/nie ma z nimi na tych rekolekcjach być (co za koszmar dla nauczyciela, nawiasem mówiąc, siedzieć i słuchać przez trzy dni cudzego nauczania)? Czy lekcje mają być zawieszone na czas duchowych przeżyć, czy może wystarczyłoby nie robić klasówek i nie zadawać prac domowych, by młodzi spokojnie mogli zająć się rekolekcjami popołudniowymi? Pytania można mnożyć.

Odpowiedzi najlepiej szukać na niższym poziomie niż Ministerstwo Edukacji Narodowej. Niestety wygodnictwo sług Kościoła i skleroza resortu dają taki efekt, że za pedagogów znających dzieci, księdza, lokalne uwarunkowania, własne sumienie i zdrowy rozsądek decyzje podejmuje Warszawa. W Polsce scentralizowanej możliwe jest, że decyzja trzech nauczycielek, aby nie wchodzić do kościoła z grupą prowadzonej na rekolekcje młodzieży, wywołuje reakcje na najwyższym szczeblu. Kodeks pracy, Karta nauczyciela, ustawy i konstytucja...

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.