Poseł, który przesunął czas wybuchu powstania warszawskiego na rok 1988, stanie się już chyba chłopcem (posłem) do bicia przy każdej okazji, kiedy przyjdzie się odwoływać do poziomu wiedzy historycznej obecnych elit (elyt). Nawet gdy przeczyta od deski do deski książkę Władysława Bartoszewskiego, co niespecjalnie skruszony deklarował po ujawnieniu stanu swojej wiedzy z historii najnowszej.
Już dobrych kilka lat temu znajomy nauczyciel historii jednego z warszawskich liceów ostrzegał mnie po poprzedniej reformie programowej przed falą obniżonego poziomu wiedzy historycznej. Nie bardzo mu wówczas dowierzałem.
Swoją drogą, ów poseł wystawił niezłe świadectwo przede wszystkim swojej Alma Mater i jej wydziałowi nauk politycznych, który ukończył – zapewne z dużym sukcesem, skoro jest już posłem w tak młodym wieku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.