Ferie z obejściem prawa: Jeśli dziecko nie zostanie "zawodnikiem", będzie siedzieć w domu

Bukowel, narty, stok
Bukowel, narty, stokShutterStock
9 grudnia 2020

Premier ogłosił, że wszyscy uczniowie mają zimową przerwę w jednym terminie. Mówiąc „a”, nie powiedział jednak „b” i zapowiedzianego zakazu zimowisk jak nie było, tak nie ma. Przygotowania do wyjazdów trwają w najlepsze.

Zamysł jednego terminu ferii dla całego kraju był jasny: dzieci z rodzicami mają siedzieć w domach, a nie jeździć po Polsce i roznosić wirusa. Na stronie internetowej premier.gov.pl widnieje informacja o zakazie organizacji wyjazdów na ferie zimowe. Tyle że zakaz taki formalnie nie został wprowadzony. ‒ Po prostu kuratoria nie wydają zgody na organizacje zimowisk – mówi Anna Ostrowska, rzecznik prasowy Ministerstwa Edukacji i Nauki.

Jednak choć nie wolno prowadzić usług hotelarskich (poza wyjazdami służbowymi), rozporządzenie zostawiło furtkę dla sportowców – na czas zawodów bądź zgrupowań. W efekcie bez specjalnych skrupułów na wyjazdy feryjne szykują się kluby i szkółki sportowe, zapowiadając np. lokalne zawody lub treningi przygotowujące do rywalizacji. Rodzice, jeśli chcą zapewnić dzieciom wyjazd, na wszelki wypadek robią z nich sportowców. ‒ Trzeba dziecko zapisać do naszego klubu. Stosowną zgodę od kuratorium na organizację wypoczynku już otrzymaliśmy. Zakwaterowanie będzie w pensjonacie – mówi współorganizator uczniowskiego klubu sportowego z Sochaczewa.

Pozostało 87% treści
Czytaj wszystkie artykuły
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.