Inżynierowie i partyzanci. Jak koronawirus reformuje polską oświatę?

MEN miało swoją szansę bycia przydatnym. Zamiast przywództwa wybrało jednak powrót do rutyny, a kiedy COVID-19 raz jeszcze ją rozwala, ministerstwo po raz kolejny nie umie wskazywać drogi
szkoła koronawirusShutterStock
1 listopada 2020

Koronawirus pośpiesznie i chaotycznie reformuje polską oświatę. Wiosną pandemia zamknęła szkoły, zaś uczniów wraz z rodzicami zamknęła w areszcie domowo-komputerowym. Potem została odwołana przez najwyższe czynniki państwowe, by następnie wrócić i zaskoczyć.

Na początku na głowy różnych ministerstw, w tym edukacji, ciskano gromy. Na MEN o tyle słusznie, że ówczesny minister stał co najmniej pół kroku za premierem i co najmniej dwa kroki za wydarzeniami. I o tyle niesłusznie, że naprawdę nie jakość „pandemicznej” edukacji wydawała się priorytetem, lecz obrona przed śmiertelną chorobą. Polska nie była jedynym państwem europejskim, które w szkolnych sprawach działało po omacku.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png